|
W Staszowie odkryto cenny fresk św. Bartłomieja
- autor : Rel-Club
20/05/2008 @ 23:11
W Staszowie odkryto cenny fresk św. BartłomiejaCenne malowidła ścienne odkryto podczas prac konserwatorskich w prezbiterium kościoła pod wezwaniem św. Bartłomieja w Staszowie (Świętokrzyskie). Jeden z zabytkowych fresków, datowany wstępnie na drugą połowę XV w., przedstawia patrona świątyni - poinformował proboszcz parafii ks. Henryk Kozakiewicz.
Obraz św. Bartłomieja - apostoła męczennika - był zasłonięty przez nastawę (retabulum), czyli dekorację głównego ołtarza. Dość dobrze zachowana postać świętego nie ma oblicza, ani skóry na ciele. Tę Bartłomiej unosi na kiju; u dołu rysuje się twarz. Według starożytnych źródeł, św. Bartłomiej ewangelizował kraje barbarzyńskiego Wschodu. Tam miał zginąć za wiarę - obdarty ze skóry. czystości.
Religie żywe - Sintoizm
- autor : Rel-Club
20/05/2008 @ 18:07
DROGA BÓSTW, CZYLI SINTOIZM, TO NAZWA NADANA W JAPONII RODZIMYM KULTOM RELIGIJNYM, KTÓRYCH POCZĄTKI SIĘGAJĄ PIERWSZEGO TYSIĄCLECIA P.N.E. W TEJ RELIGII NIE MA IDEI GRZECHU - CZŁOWIEK JEST Z NATURY ISTOTĄ CZYSTĄ.Sintoizm (jap. shinto) jest religią żywą w Japonii do dziś, występującą w różnych formach i odłamach, które nie mają ani wspólnego kanonu świętych ksiąg i wierzeń, ani jednolitej hierarchii kościelnej. Nawet sama nazwa shinto powstała dopiero w odpowiedzi na wprowadzenie do Japonii buddyzmu, czyli butsudo drogi buddów - co nastąpiło w połowie VI wieku n.e.Kult bóstw (kami) koncentruje się w świątyniach, które należą do rodzin kapłanów i przez dziedziczenie przechodzą z ojca na syna. Sintoizm jest bowiem religią doczesności, kapłani są osobami świeckimi różniącymi się od pozostałych wiernych przede wszystkim tym, iż żyją zgodnie ze skomplikowanymi przepisami dotyczącymi zachowania rytualnej czystości.
FONOTEKA - Polskie Radio
- autor : Rel-Club
18/05/2008 @ 22:49
Dźinizm
- autor : Rel-Club
16/05/2008 @ 06:46
Dźinizm, który obecnie liczy w Indiach ok. 4 mln wyznawców, założony został w VI w. p.n.e. przez współczesnego Buddzie Mahawirę.
Dźiniści wierzą, że wyzwolenie można osiągnąć jedynie dzięki całkowitej czystości duszy. Czystość oznacza pozbycie się całego karmanu, czyli materialnej powłoki wytworzonej przez czyny człowieka, która wiąże się z jego duszą. Stosując różne umartwienia (w postaci postów, medytacji, przebywania w miejscach odosobnienia), można zrzucić karman i oczyścić duszę. Najważniejsze jest właściwe postępowanie, a ta możliwość dana jest jedynie mnichom (zwykli ludzie są jej pozbawieni). Fundamentalne znaczenie w obowiązku właściwego sposobu postępowania ma ahimsa (unikanie przemocy), zarówno w czynach, jak i w myślach.
Droga św. Jakuba (Camino de Santiago)
- autor : Rel-Club
09/05/2008 @ 19:46
 - to przecinające całą Europę trasy pielgrzymkowe których ostatecznym celem jest Santiago de Compostela w północnej Hiszpanii, będące celem pielgrzymek od ponad 1000 lat. W zasadzie, w drogę do Santiago można wybrać się z każdego miejsca w Europie. Jest najsłynniejszy szlak pielgrzymkowy w Europie, a może i na świecie. Przemierzają go zarówno pielgrzymi ale także globtroterzy, którzy chcą doświadczyć w drodze ciszy i duchowej przemiany. Nie wędrują tędy duże grupy ale raczej indywidualni pątnicy lub małe grupy. Najbardziej popularną częścią szlaku jest tzw. droga francuska, rozpoczynająca się w Pirenejach na granicy francusko-hiszpańskiej, o długości około 800 km. W tym przypadku pokonując pieszo 20-30 km dziennie potrzeba około 32 dni na dotarcie do celu. Oczywiście rozpocząć można z dowolnego miejsca na tej drodze. Można także wybrać inną niż francuska drogę (np. angielską, tradycyjną, północną, portugalską, srebrną, Fisteria-Muxia, katalońską) i można ją pokonywać także rowerem lub konno. Aby dostać oficjalne zaświadczenie o odbyciu pielgrzymki po łacinie (compostela) należy przejść przynajmniej 100 km (200 km w przypadku poruszania się rowerem lub konno).
Zapomniany szlak pątników
- autor : Rel-Club
09/05/2008 @ 05:01
Niebawem słynna trasa, którą pielgrzymi podróżowali z Canterbury do Rzymu, znów zacznie tętnić życiem. Kiedyś był to najważniejszy trakt transportowy. Dziś nie ma tam żadnych pojazdów, bo spora część drogi to wąskie, niebezpieczne ścieżki biegnące przez góry.
Pierwsza wzmianka o Via Francigena pochodzi z III wieku. Owa najstarsza europejska trasa pielgrzymkowa wije się poza Anglią blisko tysiąc kilometrów przez Arras, Reims i Lozannę, po czym biegnie przez Toskanię i najpiękniejsze włoskie regiony. Najstarsza znana mapa tej trasy sporządzona została około 990 roku przez Sygeryka Poważnego, arcybiskupa Canterbury, który odbył pielgrzymkę do Rzymu, by otrzymać paliusz, czyli kościelne insygnia.
Archeologia - Świątynia bogini Cybele
- autor : Rel-Club
07/05/2008 @ 03:08
Kolejne znaleziska w świątyni frygijskiej bogini Cybele w Bułgarii 2008-05-05 11:52:43Bułgarscy archeolodzy odkryli kolejne cztery posągi i inne przedmioty w świątyni frygijskiej bogini Cybele nad Morzem Czarnym - donosi serwis internetowy Novinite.
Zespół archeologów - Igor Lazarenko, Elina Mirczewa i Radostina Enczewa - dokonał odkrycia na stanowisku znajdującym się w mieście Bałczik w okręgu Warna, w północno-wschodniej Bułgarii.
Warszawiacy a Kościół
- autor : Rel-Club
05/05/2008 @ 02:58
Mieszkańcy Warszawy wierzą, ale nie znają swojego proboszcza. Religijność warszawiaków plasuje się na szarym końcu w kraju. Młodzi najczęściej nie potrafią nawet powiedzieć, kto jest ich proboszczem, biskupem czy prymasem - wynika z opublikowanych w 2006 roku badań.
Ks. Witold Zdaniewicz z Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego nie chce mówić, że Warszawa jest gorsza czy lepsza. Mówi o wskaźnikach religijności, a te są najniższe właśnie w Warszawie oraz w Łodzi, Szczecinie i Włocławku. Tradycyjnie najwyższe wychodzą w Tarnowie, Łomży, Sandomierzu i Lublinie.
Instytut w 2006 roki wydał książkę "Religia - Kościół - społeczeństwo" z wynikami badań socjologicznych przeprowadzonych w 12 diecezjach kraju. Wśród nich znalazła się diecezja warszawska obejmująca parafie po lewej stronie Wisły.
Kalendarium - Ważne daty w maju
- autor : Rel-Club
04/05/2008 @ 17:00
Dodaliśmy do Kalendarium kolejny miesiąc - Ważne daty w maju 
1 majaKościół katolicki - Święto Świętego Józefa Rzemieślnika Międzynarodowy Dzień PracyOgólnopolskie Święto Kaszanki 2 maja Święto Flagi Rzeczypospolitej PolskiejŚwiatowy Dzień Walki z HomofobiąDzień Polonii i Polkaów za Granicą 3 maja Święto Narodowe Trzeciego Maja, w Polsce dzień wolny od pracyKościół katolicki w Polsce - uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, głównej Patronki Polski, Hetmanki Żołnierza Polskiego ONZ - Międzynarodowy Dzień Wolności Prasy
/czytaj więcej/
Zabobony
- autor : Rel-Club
02/05/2008 @ 10:43
STRZEŻ SIĘ CZARNEGO KOTA!Uczeń i długoletni współpracownik Arystotelesa Teofrast z Erezos (na wyspie Lesbos) napisał w IV w p.n.e studium „Charaktery”. Był to zbiór trzydziestu portretów typów ludzkich takich jak: pochlebca, ironista, gaduła, gbur i plotkarz. Na szczególną uwagę zasługiwało jednak studium człowieka zabobonnego.Zdaniem Teofrasta jest to osoba, która nie będzie szła dalej, gdy przebiegnie jej drogę łasica. Albo poczeka, aż przejdzie drogę ktoś inny. Gdy zobaczy u siebie w domu węża, to zbuduje mu kaplicę jak herosowi. Jeżeli mysz przegryzie mu worek, nie posłucha dobrej rady, by go zanieść do naprawy, lecz złoży myszy ofiarę błagalną. Człowiek zabobonny wróci do domu zawsze wtedy, gdy sowa krzyknie coś z drzewa stojącego przy drodze, choćby miał w tym czasie do załatwienia bardzo ważną sprawę. To w końcu osoba, która nie wejdzie do grobowca, nie pójdzie na pogrzeb i nie odwiedzi położnicy. Wystrzega się bowiem wszelkich nieczystości.
Bóg, ateiści i nauka
- autor : Rel-Club
30/04/2008 @ 00:30
Biblioteka
- autor : Rel-Club
29/04/2008 @ 03:14
Do katalogu EBook'ów o tematyce religijnej dodajemy:
L.Gardner - Krew z krwi Jezusa L.Gardner - Potomkowie Dawida i Jezusa Brown Dan - Kod Leonarda da Vinci
Małpa kontra demiurg
- autor : Rel-Club
28/04/2008 @ 21:21
W ostatnim czasie kreacjonizm zdaje się sukcesywnie odradzać, tyle tylko, że pod inną nazwą i z nieco zmodyfikowanymi założeniami.Jeden z czołowych brytyjskich kreacjonistów, astronom prof. Fred Hoyle stwierdził kiedyś, że prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pierwszej komórki jest równie małe jak narodziny Boeinga 747 wskutek tornada wirującego na złomowisku.Dziś coraz więcej naukowców uważa, że teoria ewolucji Karola Darwina nie jest w stanie wyjaśnić początków i stopnia złożoności powstania życia na Ziemi. Fred HoyleTyle tylko, że póki co, również kreacjoniści – głoszący pogląd o stworzeniu świata przez „rozumną istotę” - nie mają wystarczających dowodów na poparcie swoich tez.
Religioznawstwo - Płonące rzeki
- autor : Rel-Club
27/04/2008 @ 02:48
... czyli kto wymyślił ognie piekielne.
W naszych czasach, gdy nikt już chyba nie wierzy w istnienie pod ziemią ognistego piekła, a Stolica Apostolska musi co jakiś czas przypominać, że obowiązkiem katolika jest wierzyć w istnienie personalnie pojętego Zła – Szatana, warto zastanowić się, skąd wzięła się koncepcja buchającego ogniem piekła, które miało znajdować się pod naszymi nogami. Początki wizji ogni piekielnych nie sięgają, jak moglibyśmy oczekiwać, Biblii, ale poematów Homera oraz nazwy pewnej rzeki, która pojawia się po raz pierwszy w Odysei (X, 513). Odnajdujemy ją w poemacie, gdy Kirke wysyła Odysa do królestwa Hadesa, aby zasięgnął rady nieżyjącego już wieszcza Tejrezjasza.
ISLAM - Sufi - Taniec z Bogiem
- autor : Rel-Club
19/04/2008 @ 03:28
Po trzech dniach jazdy samochodem, po trzech nieprzespanych nocach stajemy wreszcie nad grobem Mevlany (Konya, Turcja). Z głośników cichutko szepce dźwięk fletni. Powoli mija zmęczenie. „Baraka” obcych mistrzów dodaje nam sił. Zaczynamy obserwować wiernych. W ich oczach jest ciepło i oddanie. W sąsiedniej sali kobiety modlą się przy szkatule z brodą proroka Mahometa. Niektórzy przyjeżdżają tu regularnie. Inni czekali na tę chwilę całe życie. Pytamy, kiedy zatańczą tu derwisze. Pilnujący sanktuarium mężczyźni odpowiadają, że tu ich nie spotkamy... „Ale przecież wszyscy wiedzą, że tańczą wbrew zakazom”– mówię. Turek cmoka w charakterystyczny dla nich sposób, uśmiecha się i, patrząc w niebo, mówi: „Jeśli Bóg tak chce...”.
Niechętnie idziemy na stadion imienia Atatürka. Jesteśmy pod wrażeniem mocy Mevlany, a teraz mamy spotkać derwiszów na boisku do kosza! Nawet dla nas, niewiernych, to profanacja. Kiedy po dwóch godzinach niekończących się przemówień przedstawicieli władz zaczynają wychodzić derwisze, jesteśmy już potwornie zmęczeni. Żal nam naszych marzeń. Przejechaliśmy prawie trzy tysiące kilometrów, by zobaczyć misterium religijne, a czeka nas show dla mas.
|
|